Od Czeslava do Taigi
Siedziałem na murku przed szkołą machając nogami zwisającymi w dół. W zębach trzymałem mazak i przypatrywałem się mojemu frisbee. Trzymając je w obu dłoniach wyprostowałem je przed siebie, aby mieć jeszcze lepszy pogląd na moje dzieło. Postanowiłem w końcu podpisać tego dekla. Zagościł na nim napis CHESTER. W sumie nie wiem skąd się to wzięło, ale polubiłem te pseudo. Postanowiłem dodać jeszcze trochę gwiazdek, aby całość nabrała splendoru. Wysunąłem końcówkę języka i przygryzłem ją skupiając się na swojej pracy.
Nagle na moim kolanie wylądowała czerwona wstążka. Chwyciłem ją i rozejrzałem się zdziwiony. Dostrzegłem dziewczynę o granatowych włosach, która zmierzała w kierunku kawiarni.
- Hej! Zaczekaj! - zawołałem i zeskoczyłem z murku.
Dziewczyna odwróciła się zdziwiona. Szybko do niej podbiegłem i wyciągnąłem dłoń ze wstążką.
- To chyba Twoje - powiedziałem patrząc lekko w górę
- Och dziękuję - powiedziała biorąc zgubę - Nawet nie wiem kiedy się rozwiązała...
- Heh nie ma za co - uśmiechnąłem się promiennie - Gdyby nie wpadła mi na kolano, to nawet bym nie zauważył.
- Jesteś nowy prawda? - zapytała - Udało Ci się trafić?
- Co? Gdzie? - spytałem zdezorientowany i wtedy mi zaświtało - Aaa to ty jesteś tą dziewczyną, którą pytałem, gdzie znajdę mój pokój!
- Dokładnie - uśmiechnęła się lekko - Przysługa za przysługę.
- Co za przypadek - uśmiechnąłem się - Tak w końcu trafiłem... z małą pomocą, ale trafiłem. Jestem Czeslav, a ty?
- Taiga
- Ooo jak taki las w Rosji?
- Tak jakby... tylko pisane przez i - powiedziała
- Pochodzisz z Rosji? - zapytałem
- Z Japonii - odrzekła - Ty jesteś z Rosji, prawda?
- Pudło, Czechy - uśmiechnąłem się
- Od razu widać, bo mam taki śmieszny akcent.
- Emmm dzięki - spojrzałem ukradkiem w bok - Przepraszam, że tak prosto z mostu zapytam, ale znasz może japoński?
Dziewczyna spojrzała się na mnie podejrzliwie
- Tak znam... a o co chodzi?
- Fantastycznie! - powiedziałem z entuzjazmem - Bo mam taki mały problemik, który mogłabyś mi pomóc rozwiązać.
Zacząłem podnosić koszulkę. Taiga cofnęła się o kilka kroków
- Co ty robisz?!
- Hej spokojnie! - powiedziałem - Bo chodzi o to, że byłem kiedyś na takiej ostrej imprezie... było pełno czechów, polaków i rusków. Wiesz, alkohol lał się litrami i sam nie wiem kiedy padłem, a gdy rano się obudziłem miałem na sobie to.
Ściągnąłem koszulkę i pokazałem dziewczynie tatuaż.
- Czy możesz mi to przetłumaczyć? - zapytałem lekko się uśmiechając
Nagle na moim kolanie wylądowała czerwona wstążka. Chwyciłem ją i rozejrzałem się zdziwiony. Dostrzegłem dziewczynę o granatowych włosach, która zmierzała w kierunku kawiarni.
- Hej! Zaczekaj! - zawołałem i zeskoczyłem z murku.
Dziewczyna odwróciła się zdziwiona. Szybko do niej podbiegłem i wyciągnąłem dłoń ze wstążką.
- To chyba Twoje - powiedziałem patrząc lekko w górę
- Och dziękuję - powiedziała biorąc zgubę - Nawet nie wiem kiedy się rozwiązała...
- Heh nie ma za co - uśmiechnąłem się promiennie - Gdyby nie wpadła mi na kolano, to nawet bym nie zauważył.
- Jesteś nowy prawda? - zapytała - Udało Ci się trafić?
- Co? Gdzie? - spytałem zdezorientowany i wtedy mi zaświtało - Aaa to ty jesteś tą dziewczyną, którą pytałem, gdzie znajdę mój pokój!
- Dokładnie - uśmiechnęła się lekko - Przysługa za przysługę.
- Co za przypadek - uśmiechnąłem się - Tak w końcu trafiłem... z małą pomocą, ale trafiłem. Jestem Czeslav, a ty?
- Taiga
- Ooo jak taki las w Rosji?
- Tak jakby... tylko pisane przez i - powiedziała
- Pochodzisz z Rosji? - zapytałem
- Z Japonii - odrzekła - Ty jesteś z Rosji, prawda?
- Pudło, Czechy - uśmiechnąłem się
- Od razu widać, bo mam taki śmieszny akcent.
- Emmm dzięki - spojrzałem ukradkiem w bok - Przepraszam, że tak prosto z mostu zapytam, ale znasz może japoński?
Dziewczyna spojrzała się na mnie podejrzliwie
- Tak znam... a o co chodzi?
- Fantastycznie! - powiedziałem z entuzjazmem - Bo mam taki mały problemik, który mogłabyś mi pomóc rozwiązać.
Zacząłem podnosić koszulkę. Taiga cofnęła się o kilka kroków
- Co ty robisz?!
- Hej spokojnie! - powiedziałem - Bo chodzi o to, że byłem kiedyś na takiej ostrej imprezie... było pełno czechów, polaków i rusków. Wiesz, alkohol lał się litrami i sam nie wiem kiedy padłem, a gdy rano się obudziłem miałem na sobie to.
Ściągnąłem koszulkę i pokazałem dziewczynie tatuaż.
- Czy możesz mi to przetłumaczyć? - zapytałem lekko się uśmiechając
